Do zdarzenia doszło w sobotę, 18 lipca, około godziny 19:30 na jezdni drogi ekspresowej S7 w kierunku Warszawy. Jak poinformowała policja portal tvn24, przyczyną zdarzenia był samozapłon przyczepy kempingowej.
Kierowca, zauważając wydobywający się ogień, zachował zimną krew i zdołał odczepić przyczepę od samochodu, dzięki czemu płomienie nie przeniosły się na pojazd. Przyczepa spłonęła niemal doszczętnie. Na miejsce skierowano zastępy straży pożarnej oraz patrol policji. Służby zabezpieczyły teren i prowadziły działania gaśnicze, a kierowcy musieli liczyć się z czasowymi utrudnieniami w ruchu.
Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał.
Policja przypomina, że w okresie wakacyjnym, gdy na drogach pojawia się więcej kamperów i przyczep kempingowych, warto przed wyjazdem dokładnie sprawdzić stan techniczny pojazdu oraz instalacji elektrycznej, aby zminimalizować ryzyko podobnych zdarzeń.
Foto /Ilustracyjne